Nowości książkowe

50 lat Wielkopolskich Rytmów Młodych

  

Plakat

Krzysztof Wodniczak

50 lat Wielkopolskich Rytmów Młodych

 

Przed  siedmioma laty w Jarocinie nastąpiło otwarcie Spichlerza Polskiego Rocka potrzebnej instytucji, by upamiętnić dokonania Wielkopolskich Rytmów Młodych i festiwali rockowych. Kilka osób z tych pierwszych dziesięciu Rytmów zostało dostrzeżonych i zaproszono nas do udziału w tym poszerzonym gremium. Moja rola wtedy, w latach 70., polegała na zapraszaniu nie tylko dziennikarzy, (w miarę znaczących ze Sztandaru Młodych i z Życia Warszawy, Słowa Powszechnego, Trybuny Mazowieckiej, Polityki, Za i Przeciw, Panoramy, Studenta, z magazynu Jazz, który miał dodatek Rytm i Piosenka. Przyjeżdżali też dziennikarze i z Rozgłośni Harcerskiej, i z Polskiego Radia, wówczas tych programów było niewiele. Telewizja też jakby nie funkcjonowała we właściwym, takim szerszym  muzycznym wymiarze.  Chociaż  raz udało mi się zaprosić Bożenę Walter, która prowadziła program Kamerata. Z Mirkiem Filipkiem, który był redaktorem w tej Kameracie, udało mi się to załatwić. I chyba coś z tych Sam fakt, że w tym czasie w latach 70. było takich przeglądów regionalnych zdecydowanie więcej, było kilkadziesiąt może, a uchowały się tylko WRM. W pobliżu Jarocina w Kaliszu były Rytmy nad Prosną. Wcześniej był festiwal Awangardy Beatowej z zespołami o proweniencji bardzo rockowej i ogólnopolskim znaczeniu. W Chodzieży również odbywały się podobny przegląd, tam nawet pamiętam byłem w jury. Zaproszono wówczas bardzo już awangardowy znany zespół Klan, który później występował z Mrowiskiem, ale po dwóch edycjach stracił ciągłość i na to miejsce powstały Warsztaty Jazzowe trwające do dzisiaj. W Olsztynie był festiwal czy przegląd Antałek. Także w Jeleniej Górze, w Płocku – naprawdę było tych festiwali wiele. Natomiast to, co się udało w Jarocinie, to dzięki temu, że zawsze było sześciu jurorów, a wśród nich trzech zawsze było dziennikarzy, a trzech muzyków. Przyjeżdżali Jarosław Kukulski, Jerzy Milian, Wojciech Skowroński, Hubert Szymczyński. Oczywiście zdania muzyków zawsze bardziej się liczyły. Pomijam to, że w miejscowej prasie czy to w Ziemi Kaliskiej, czy Gazecie Poznańskiej, Ekspresie, w Głosie Wielkopolskim też podawano komunikaty z PAP-u i listę laureatów, nazwy tych zespołów, którzy otrzymały jakieś trofea czy wyróżnienia. W rozgłośni Polskiego Radia w Poznaniu mogli nagrywać laureaci poszczególnych edycji WRM. Miejscowe władze, też żywo na to reagowały i  upoważniły mnie do zapraszania na koncert galowy zespoły i solistów jakie preferowałem. A byli to Niebiesko-Czarni z solistami Adą Rusowicz i Wojtkiem Kordą, Romuald i Roman, Anawa z Andrzejem Zauchą, Niczego Sobie, IrJan  itp.

Na przełomie lat 70. powstało w Poznaniu Poznańskie Towarzystwo Jazzowe i szef tego towarzystwa Henryk Frąckowiak przekonał władze Jarocina w 1980 roku, że na bazie tych Rytmów niech powstanie coś nowego, większego, ogólnopolskiego i stąd ta pierwsza edycja Muzyki Młodej Generacji. Ta nazwa pojawiła się w Sopocie na Pop Session. Henryk Frąckowiak zaproponował także, aby organizatorami uczynić warszawski duet Walter Chełstowski, Jacek Sylwin. I to on ich lansował. Ta pierwsza edycja w Jarocinie MMG, nie wiem czy powszechnie wiadomo zasłynęła z czegoś powiedziałbym dzisiaj koniunkturalnego. Mianowicie przyjechał z Opola zespół Tajne Stowarzyszenie Abstynentów, czyli TSA, jako kwartet gitarowy, grupa instrumentalna. A z Bochni przyjechał zespół  Sektor A z wokalistą Piekarczykiem i tam nastąpiło zbratanie się i od tego pierwszego Jarocina TSA zaczęło funkcjonować jako taki zespół stricte rockowy. Potem okazało się, to już lata osiemdziesiąte, że można trochę więcej, że UB jakoś mocno w to ingeruje. Ale ja nie jeździłem na te Festiwale. Pojechałem dopiero w 1987 roku, kiedy między Turbo a Armią wystąpił Czesław Niemen. Jeszcze wtedy nie współpracowaliśmy razem, ale byliśmy w dobrych relacjach. Byłem też na koncercie Irka Dudki, który wystąpił jako Shakin’ Dudi.

W latach 80. miałem inne zajęcia, uczestniczyłem w wielu imprezach, jako  juror, obserwator, czy jako recenzent w festiwalach krajowych czy zagranicznych. Nie miałem jakiegoś parcia żeby koniecznie być w tych Jarocininach. W latach 90. kolejne władze zaproponowały mi podjęcie reanimacji tego Festiwalu. Przedstawiłem wówczas program, ale według własnej wrażliwości rockowej. Jako że muzyka punkowa była mi zawsze obca, a warstwa tekstowa była taka, że nie czułem tego. W tym czasie, czyli w latach 80., stworzyłem w Gorzowie Reggae nad Wartą, gdzie nie tylko zespoły wykonujące ten rodzaj muzyki były zapraszane, ale i np. Dżem. Pamiętam, gdy o 4. nad ranem grał Dżem, czuliśmy się jak na prawdziwym Woodstocku, tym amerykańskim. Później organizowałem też trochę mniejsze imprezy tematyczne, takie jak: Dobry wieczór Mr Blues, gdzie występowali czołowi polscy artyści. Sekundowałem Dudkowi przy pierwszych trzech edycjach Rawy Blues. Także w latach 90. organizowałem koncerty w Poznańskiej Farze w ramach Poznańskie Muzykalia. Potem cykle poznaniacy Pamiętamy Presleya, Urodziny Niemena. Mam też przygotowaną wersję koncertową  Nie lękaj się – wspólnie z zespołem Piotra Wiza Sun Flower Orchestra. Ciągle mi się chce, ale twierdzę, że Jarocin i WRM dały mi jakąś pieczątkę i przepustkę do wejścia na muzyczny parnas.

Dla mnie jest bardzo znaczące wyróżnienie, gdyż wpisany zostałem do grona siedmiu zasłużonych dla historii Jarocina, tym bardziej, że wymieniona też jest tam pieśniarka i sopranistka operowa Elizabeth Schwarzkopf oraz Rudolf Trankner, Johann Hugo Radolin, Emil Loowenthal, ks. Edward Degórski, Jan Majerowicz.

Miałem nawet taki próżny pomysł: Jarociny Wodniczaka – prezentacja artystów, którzy jeszcze funkcjonują począwszy od Hanny Banaszak, Małgorzaty Bratek, a skończywszy na Mietku Blues Band czy Kasie Chorych, a także kilku muzykach, którzy zasilają różne zespoły, a przez Jarocin się przewinęli.

Jako organizator wielu imprez muzycznych obserwując reaktywowany festiwal nie uważam, że idzie w dobrym kierunku i ma szansę być ważną imprezą w Polsce w kolejnych latach. Aktualnym edycjom często zarzuca się zaniedbanie Małej Sceny, promocji młodych początkujących zespołów. Organizatorzy odpierają zarzuty, że impreza bazująca na Malej Scenie nie jest w stanie utrzymać się finansowo. Co podpowiada mi moje doświadczenie? W Jarocinie już od kilku lat po prostu brak pomysłu.

Publiczność z lat 80. można zobaczyć w wielu filmach. To była publiczność miejska, w dwóch czy trzech przypadkach widziałem przyjechała jakaś ekipa autobusem, fani jakiegoś zespołu. Szczególnie dużo osób na pierwsze Jarociny MMG przyjeżdżało z Wielkopolski. Nie było dobrodziejstwa internetu, ale w jakiś sposób wiadomości rozchodziły się, że jest taki festiwal, że warto przyjechać. Nie wiem czy na pierwszym, czy drugim Festiwalu były pola namiotowe. W tych 10 latach WRM nie myśleliśmy, żeby wyjść tak szeroko. Zauważyłem chyba na drugim takim festiwalu w Chodzieży, takie możliwości, tam były idealne warunki, był amfiteatr, chyba na 300 osób, pole namiotowe na co najmniej 200 domków kempingowych. W sposób naturalny można było to robić. I tam skończyły się te przeglądy i od razu powstały warsztaty jazzowe, a w Jarocinie raczej te wszystkie początkowe imprezy były adresowane do mieszkańców. Gdybym działał przy organizacji festiwali po 1979 roku to zachował bym formę eklektyczną. Nie mam zdecydowanego, ulubionego nurtu muzycznego czy konwencji stylistycznej, w związku z czym najbardziej mi odpowiadają formy urockowione, instrumentowane większymi formami, czy to keyboardami, czy też prawdziwymi smyczkami. Formy połączeniowe: klasyczne z rockowymi. Dopuszczałbym, prawie wszystkich, ale chyba dystansowałbym się od punkowych form, tak jak teraz zupełnie bym nie dopuszczał rapu czy hip-hopu. Robiłem festiwale z przesłaniem, festiwale muzyki chrześcijańskiej. I zapraszałem nawet zespoły śpiewające ku chwale Pana. Jestem może ortodoksyjny, jeśli gospel to w takiej formie korzennej, jak reggae to też w przekazie korzennym. Nie byłbym tak otwarty znając siebie, bo staram się być osobą obiektywną, ale zachowawczą i konserwatywną. Przez całe dorosłe życie kieruję się dewizą – lepiej być niż mieć!

Krzysztof Wodniczak

 

Teatr Witkacego zaprasza

  

Plakat

Drodzy Przyjaciele,
Widzowie Teatru Witkacego w Zakopanem

Teatr Witkacego zaprasza

 

Już 8. lipca wracamy ze spektaklami! Cieszymy się, że znowu możemy spotkać się z Wami już nie tylko on-line. Miesiące izolacji dały nam się wszystkim we znaki dlatego mamy nadzieję, że z radością przyjdziecie do nas przewietrzyć nieco umysły. Żeby nasze spotkania były możliwe oraz bezpieczne wprowadziliśmy nowy regulamin uczestnictwa w spektaklach - bardzo prosimy o zapoznanie się z nim przed wizytą w Teatrze dla Waszego i naszego bezpieczeństwa.

Na naszej stronie znajdziecie aktualny repertuar.

Stęskniliśmy się za Wami i już nie możemy się doczekać kolejnego spotkania! Mamy nadzieję, że Wy również!
Do zobaczenia 8. lipca! Czekamy na Was!

 

Literacka Nagroda Europy Środkowej ANGELUS 2020

  

Plakat

Lista nominowanych książek

Literacka Nagroda Europy Środkowej ANGELUS 2020

 

Znana jest długa lista książek nominowanych do Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS w 2020 roku! Jury spośród 131 zakwalifikowanych tytułów wybrało 14. Zwycięzcę bądź zwyciężczynię Angelusa, na których czeka nagroda w wysokości 150 tys. zł, poznamy 17 października, podczas wspólnej gali Angelusa i Wrocławska Nagroda Poetycka Silesius.

A tak prezentuje się tegoroczna długa lista:

1. Magdalena Grochowska, „W czasach szaleństwa”, Wydawnictwo AGORA (Polska).
2. Kapka Kassabova, „Granica. Na krawędzi Europy”, tłum. Maciej Kositorny, Wydawnictwo Czarne (Bułgaria).
3. Siergiej Lebiediew, „Dzieci Kronosa”, tłum. Grzegorz Szymczak, Wydawnictwo Claroscuro Publishing House (Rosja).
4. Mikołaj Łoziński, „Stramer”, Wydawnictwo Literackie (Polska).
5. Tania Malarczuk, „Zapomnienie”, tłum. Marcin Gaczkowski, Wydawnictwo Warstwy (Ukraina).
6. Alena Mornštajnová, „Hana”, tłum. Tomasz Grabiński, Wydawnictwo Amaltea (Czechy).
7. Izabela Morska, „Znikanie”, Znak literanova (Polska).
8. Péter Nádas, „Biblia i inne historie”, tłum. Elżbieta Sobolewska, Biuro Literackie (Węgry).
9. Marcin Polak, „Stany uprzywilejowane”, Wydawnictwo „Od Do” (Polska).
10. Paweł Piotr Reszka, „Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota”, Wydawnictwo Agora (Polska).
11. Hanna Sukare, „Zakurzony język”, tłum. Sława Lisiecka, Wydawnictwo OD DO (Austria).
12. Natalka Śniadanko, „Frau Müller nie zamierza płacić więcej”, tłum. Bohdan Zadura, Warsztaty Kultury (Ukraina).
13. Goran Vojnović, „Moja Jugosławia”, tłum. Joanna Pomorska, Wydawnictwo Akademickie SEDNO (Słowenia).
14. Serhij Żadan, „Internat”, tłum. Michał Petryk, Wydawnictwo Czarne (Ukraina).

 

∎ Z tej listy do finału Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS przejdzie siedem tytułów, które jury wyłoni we wrześniu. Dla wszystkich autorów finałowej siódemki po raz pierwszy przewidziane są nagrody pieniężne wynoszące 5 tys. zł, będące wyróżnieniem za nominację. Zwycięzca otrzyma tradycyjnie 150 tys. zł.

∎ Angelus trafia co roku także do autorki lub autora przekładu zwycięskiej książki na język polski (w przypadku, gdy laureatem jest pisarz z Polski, jury wskazuje tłumacza innej z finałowych pozycji). Nagroda za przekład od tego roku uległa podwyższeniu i wyniesie 40 tys. zł.

∎ Zmiany zaszły też w przypadku wyróżnienia dla zdobywcy Nagrody im. Natalii Gorbaniewskiej przyznawanej w plebiscycie internetowym przez czytelników. Do tej pory to wyróżnienie miało charakter symboliczny. Od roku 2020 laureat lub laureatka Nagrody im. Natalii Gorbaniewskiej zostanie zaproszona na koszt organizatora i fundatora Angelusa na trzymiesięczne stypendium pisarskie do Wrocławia.

 

Nagroda Literacka 43. Międzynarodowego Listopada Poetyckiego

  

Plakat

Związek Literatów Polskich Oddział w Poznaniu zaprasza

Nagroda Literacka 43. Międzynarodowego Listopada Poetyckiego

 

ZWIĄZEK LITERATÓW POLSKICH ODDZIAŁ W POZNANIU zaprasza AUTORÓW, WYDAWNICTWA, STOWARZYSZENIA,  FUNDACJE do udziału W KONKURSIE O NAGRODĘ LITERACKĄ 43. MIĘDZYNARODOWEGO LISTOPADA POETYCKIEGO W POZNANIU.

Tomy poezji wydane w roku 2019 w języku polskim prosimy nadsyłać w trzech egzemplarzach do 15 września 2020 roku.

Do trzech egzemplarzy tomu poetyckiego należy dołączyć małą kopertę zawierającą kartkę z imieniem i nazwiskiem autora oraz danymi adresowymi, e-mailem lub numerem telefonu. Wybory wierszy nie będą brane pod uwagę.

Organizator konkursu powoła kompetentne jury.

Wyniki konkursu zostaną ogłoszone podczas 43. Międzynarodowego Listopada Poetyckiego, w dniu 4 listopada 2020 roku lub na stronach internetowych  Związku Literatów Polskich Oddział w Poznaniu: zlp-poznan.e-kei.pl oraz na Facebooku
Laureat Nagrody Literackiej oraz osoby wyróżnione otrzymają powiadomienie o terminie i miejscu uroczystego wręczeniu Nagrody.

Tomy poezji prosimy nadsyłać na adres: Maria Magdalena Pocgaj, Związek Literatów Polskich, ul. Knapowskiego 22/5; 60-126 Poznań.

 

Wystawa satyryczna Sławomira Łuczyńskiego

  

Plakat

Oko nigdy nie śpi

  

Plakat

VII EDYCJA FESTIWALU – 9-12 LIPCA 2020

 

Oko nigdy nie śpi

 

Bydgoszcz: Galeria Miejska bwa, Miejskie Centrum Kultury

Pałac Ostromecko

Miasto Chełmno, Kozielec nad Wisłą

 

W tym roku Międzynarodowe Spotkania Nieprzypadkowe Festiwalu OKO NIGDY NIE ŚPI zapraszają Państwa niejako do stołu… Można odnieść takie wrażenie, skoro tematem przewodnim Spotkań będzie UCZTA.

Cytując profesora Zbigniewa Mikołejkę: „Uczta jest przecież, w swej najgłębszej istocie, żywiołem zbiorowego istnienia, radykalnym zaprzeczeniem samotności człowieka. I w tym właśnie wyraża się jej siła i sens.” Ową siłę i sens w trakcie Festiwalu będą tworzyli Artyści, Profesorowie, Krytycy, a kosztować smaków podczas czterodniowej UCZTY kulturalnej będą Widzowie, Uczestnicy, Odbiorcy.

UCZTOWAĆ na Festiwalu będą: Anda Rottenberg, Robert Kuśmirowski, Zbigniew Mikołejko, Anna Królikiewicz, Elżbieta Jabłońska, Dorota Koczanowicz, Yann Youette, Chór Społeczny Czarnego Karła, Izabela Chudzyńska, Justyna Celeda, Izabela Plucińska, Wiola Sowa, Kuba Elwertowski, Grzegorz Pleszyński, Johannes Deimling, Combi Cats, Kamil Milewski, Arkadiusz Wojtasiewicz, Łukasz Owczarzak, Agnieszka Taborska i Kasper T. Toeplitz.

OKO NIGDY NIE ŚPI zawita do Galerii Miejskiej BWA w Bydgoszczy oraz do Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy, a większość działań festiwalowych planowanych jest w Zespole Pałacowo-Parkowym w Ostromecku.

Organizatorzy i uczestnicy serdecznie zapraszają do udziału w wydarzeniu, również online.

Wszelkie dodatkowe informacje, wejściówki na pokazy w instytucjach kultury oraz zasady uczestniczenia w pokazach w zwiazku z ograniczeniami SARS Covid 19 na stronach:

http://czarnykarzel.pl/

https://www.facebook.com/okonigdyniespi/

Kontakt: Fundacja Czarny Karzeł

fundacja.czarnykarzel@gmail.com

tel. 509 693 840 / 505 416 199

 

PROGRAM

Czwartek, 9 lipca 2020, godz. 18.00

Otwarcie Festiwalu w Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy

Wystawa

Roberta Kuśmirowskiego

„FOUR-BIDDEN MUSEUM“

Kuratorka - Anda Rottenberg

Kolejne otwarcia wystaw w Ostromecku:

21.00 - Instalacja artystyczna Anny Królikiewicz - „Honey or tar“ / Pałac Nowy

21.30 - Instalacja fotograficzna Łukasza Owczarzaka - „Festum“/ Pałac Nowy

22.00 - Koncert na 2 trąby Grzegorza Pleszyńskiego i wystawa w wirtualnej galerii Piotra Krupczyńskiego / Pałac Nowy

23.00 - Instalacja artystyczna Kuby Elwertowskiego - „Uczta“/ Park

 

Piątek, 10 lipca

Spotkania i prezentacje z ograniczoną ilością widzów (do 150 osób) w Ostromecku i Miejskim Centrum Kultury

10.30 - zwiedzanie pałaców i parku w Ostromecku z przewodnikiem

14.00 - Combi Cats - online-live / Pałac Nowy, Ostromecko

17.00 - Spotkanie autorskie z Andą Rottenberg

- „Sztuka w Polsce 1945 – 2005“ / MCK, prowadzenie Michał Tabaczyński 19.00 – wystawa fotografii dokumentalnych Kamila Milewskiego i Arkadiusza Wojtasiewicza / MCK

20.00 – 22.30 -  Blok filmowy zakończony spotkaniem z autorami: Izabelą Plucińską, Yannem Jouette, Wiolą Sową / MCK, prowadzenie Grzegorz Brzozowski

 IZABELA PLUCIŃSKA: „Afternoon“ 3 min,

„Jam Seession” 10min, „Sex dla opornych“  12min, „Portret Suzanne“ 15min, „Abend“ 3min

YANN JOUETTE: „Space Feet Attack“ 2 min, „The Factory“ 5min, „Sirenashow“ 15min, „Bernis's Doll“

11min

WIOLA SOWA: „Refreny“ 13 min, „Endblum“ 11 min, „XOXO“ 14 min

Spotkanie z Izabelą Plucińską, Yannem Youette, Wiolą Sową

 

Sobota, 11 lipca Pałac Ostromecko / Muzeum Fortepianów / Park

10.00 - 14.30 - „UCZTA i błyskawiczne warsztaty animowane w technice pikselacji i wycinanki“: Izabela

Plucińska, Yann Youette, Justyna Celeda

15.00 - wykład Izabeli Chudzyńskiej - "Między korytem a porcelaną" / Pałac Nowy

16.30 - performance BBBJohannes Deimling / Park

18.30 - wyjazd z Ostromecka do Chełmna z przystankiem u Elżbiety Jabłońskiej

19.00 - „W pół drogi“ - spotkanie z Elżbietą Jabłońską przy 788 kilometrze Wisły

21.00 - Uczta gotycka czyli wieczorne zwiedzanie Chełmna n. Wisłą

23. 00 - powrót do Ostromecka

 

Niedziela, 12 lipca Pałac Nowy w Ostromecku

14.00 - „Jedzenie w granicach sztuki„ dyskusja panelowa z udziałem Doroty Koczanowicz, Elżbiety Jabłońskiej, Anny Królikiewicz, Izabeli Chudzyńskiej / Pałac Nowy, prowadzenie Grzegorz Brzozowski

16.00 - pokaz filmu zrealizowanego podczas warsztatów filmu animowanego „Uczta“ / Pałac Nowy

16.30 - Zbigniew Mikołejko „Uczta jako objawienie“ - online-live / Pałac Nowy, Miejski Ośrodek Kultury

20.00 - Koncert - Kasper T. Toeplitz / MCK

 

Wydarzenia tylko online:

1. Agnieszka Taborska – „Co i jak jeść“

Z książki: „Świat zwariował. Poradnik surrealistyczny jak przeżyć“

2. Społeczny Chór Czarnego Karła

 

11.07.2020; godz 10-14.00 Pałac Ostromecko

„UCZTA i błyskawiczne warsztaty animowane w technice pikselacji i wycinanki“: Izabela Plucińska, Yann Youette, Justyna Celeda

zapisy: fundacja.czarnykarzel@gmail.com

(obowiązuje kolejność zgłoszeń)

Izabela Plucińska - polska reżyserka filmów animowanych,wypracowała własną technikę tworzenia filmów animowanych: filmuje figurki, które sama wykonuje z gliny i plasteliny. Dzięki opracowanemu, specjalnemu sposobowi animowania, reżyserce udaje się osiągać efekt płynnego przenikania barw i wręcz „malowania” plasteliną.Jej film Jam Session (2004) zdobył wiele międzynarodowych nagród, między innymi Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu Berlinale i Srebrną Nagrodę „Miqueldi de Plata” na festiwalu Zinebi w Bilbao

Justyna Celeda - reżyser teatralny, od lat związana z wydziałem reżyserii łódzkiej PWSFTviT, najpierw jako studentka, później jako pedagog . Ważniejsze tytuły, które zrealizowała to: „Droga węża na skale” T. Lindgrena w Teatrze Studyjnym w Łodzi, „Czarujący Korowód” W. Schwaba, „Ożenek” W. Gogola, „Seks dla opornych” M. Rilm w Teatrze Współczesnym w Szczecinie, „Next-ex” J. Machulskiego, „Dobre rzeczy” L. Lochhead w Teatrze Powszechnym w Łodzi , „Norymberga” oraz „ Życie jest snem” w ,Teatrze im. J. Osterwy w Gorzowie. Na stałe współpracuje jako scenarzystka z Izabelą Plucińską- reżyserem filmów animowanych, laureatką Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale. W Teatrze Współczesnym w Szczecinie w 2005 roku przygotowała w czasie „Inwazji Barbarzyńców”, sceniczne czytanie dramatu Przemysława Wojcieszka „Cokolwiek się zdarzy, kocham cię”, W roku 2007 roku w Teatrze Małym zrealizowała „Czarujący korowód” Wernera Schwaba, a następnie Na Arce o ósmej (2009). Jej ostatnie spektakle to „Zatrudnimy Starego Klauna” Mateia Visnieca (2008) i NEXT-EX Juliusza Machulskiego (2009) w Teatrze Powszechnym w Łodzi.

Yann Jouette - Yann Goodfaith - tworzy w technologii 3D, wykorzystując ją w pracy przy grach wideo (Ubisoft), reklamach, serialach telewizyjnych. Od 1997 roku jest producentem filmów krótkometrażowych. Najważniejsze dokonania: "The faktory", "Space feet attack", "Dog days", "Berni's doll", "Next generation", "Sirenashow".

 

Warsztaty odbędą się z zachowaniem wszelkich zasad wynikających z zaleceń

foto: Wiola Sowa, https://en.unifrance.org/

 

Bliżej... Coraz dalej

  

Plakat

Ośrodek Działań Artystycznych w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza na wernisaż wystawy

Bliżej... Coraz dalej

 

Wernisaż
3 lipca 2020 r., godz. 19:00.
ODA, ul. Sieradzka 8, Piotrków Trybunalski.

Wystawa czynna do 26 lipca 2020 r.

Miejsce

Przeglądając zbiory malarstwa Ośrodka Działań Artystycznych zastanawiają podobieństwa jakie można dostrzec między pewnymi pracami. Gdy wniknie się głębiej, w opisach prac przewija się jedno miejsce – Bąkowa Góra.

Czas

W drugiej połowie lat 80. i na początku lat 90. Małgorzata Gletkier, ówczesna dyrektorka Biura Wystaw Artystycznych w Piotrkowie Trybunalskim organizowała w Bąkowej Górze plenery artystyczne. Plenery te stały się miejscem spotkań, ale również wzajemnych inspiracji i poszukiwań własnej drogi.

Ludzie

Prezentowane prace nie są wystawą poplenerową, gdyż znajdziemy na niej oprócz pejzaży również portrety. Zbiór ten, choć inspirowany pracami powstałymi na plenerach w Bąkowej Górze, jest raczej próbą ukazania wzajemnych relacji i wspólnych poszukiwań. Wykracza poza wydarzenia plenerowe i skupia się na pokazaniu relacji, które się tworzą, gdy ludzie o wielkiej wrażliwości i potencjale twórczym spotkają się w jednym miejscu i w jednym czasie. Gdzie miejsce i czas są umownym punktem spotkania, by po chwili każdy z twórców powędrował własną drogą twórczą. Bywa i tak, że spotkania takie dokonują się tylko za pośrednictwem prac i wtedy ujawnia się wielka siła sztuki, która jest w stanie przekroczyć ograniczenia miejsca i czasu.

Wszystkie obrazy prezentowane na wystawie pochodzą ze zbiorów galerii ODA. Powstały w latach 1978-2000 Ich autorami są: Stanisław Baj, Jolanta Betnerowicz, Andrzej Białkowski, Jacek Bukowski, Jan Dubrowin, Mikołaj Filipiak, Małgorzata Gletkier, Józef Jakubczyk, Marek Kowalski, Andrzej Krzysztofik, Maria Książczak, Franciszek Kubiak, Piotr Makowski, Bogusław Misztela, Józef Panfil, Henryk Trojan, Feliks Zbigniew Turski.

 

Szukaj

Tłumacz

Statystyki

Odsłon artykułów:
1175860

Licznik odwiedzin

DziśDziś451
WczorajWczoraj838
W tygodniuW tygodniu451
W miesiącuW miesiącu5355