Andrzej Dębkowski
Noże myśliwskie świata
Literacka podróż przez historię, kulturę i technologię
Jerzy Utkin, znany jest w świecie literatury przede wszystkim jako poeta liryki obywatelskiej, który w swoich utworach często podejmuje ważne tematy społeczne i kulturowe. Jego twórczość charakteryzuje się głębokim zaangażowaniem w sprawy współczesnego świata, a także umiejętnością wyrażania emocji i refleksji w sposób przemyślany i artystyczny. Utkin jest autorem kilkudziesięciu książek poetyckich, które zdobyły uznanie zarówno wśród krytyków, jak i czytelników. Jego wiersze często eksplorują relacje międzyludzkie, tożsamość oraz miejsce jednostki w szerszym kontekście społecznym i historycznym.
Oprócz działalności poetyckiej, Utkin jest również dziennikarzem i prozaikiem, co pozwala mu na szersze spojrzenie na otaczający świat. Jego prace dziennikarskie często łączą się z literacką wrażliwością, co sprawia, że pisze nie tylko z perspektywy faktów, ale także z głębokim zrozumieniem ludzkich emocji i doświadczeń. Należy do Związku Literatów Polskich, Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej oraz Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, co świadczy o jego aktywności w środowisku literackim oraz zaangażowaniu w promowanie kultury i sztuki.
Ale Utkin ma swoje pasje, a jedną z nich są noże. W swojej dwutomowej książce „Noże myśliwskie świata” Utkin podejmuje niezwykle fascynujący temat, który łączy w sobie elementy historii, technologii oraz kultury. W tej publikacji autor łączy swoje umiejętności literackie z pasją do tematyki myśliwskiej, co sprawia, że jego dzieło jest nie tylko encyklopedycznym przeglądem noży myśliwskich, ale także literacką podróżą przez wieki, w której narzędzie to odgrywa kluczową rolę w życiu człowieka. Utkin, jako poeta, potrafi wplatać w swoje opisy emocje i osobiste doświadczenia, co sprawia, że lektura staje się nie tylko pouczająca, ale i inspirująca.
W książce tej Utkin nie tylko dokumentuje historię noży, ale także bada ich znaczenie w kontekście kulturowym i społecznym. Jego prace są przykładem tego, jak literatura może łączyć różne dziedziny wiedzy i sztuki, tworząc bogaty, wielowymiarowy obraz tematu. Utkin, poprzez swoje dzieło, zaprasza czytelników do refleksji nad relacją człowieka z narzędziami, które kształtują jego życie i otoczenie. W ten sposób „Noże myśliwskie świata” stają się nie tylko przewodnikiem po świecie noży, ale także głęboką refleksją nad ludzką naturą i naszym miejscem w przyrodzie.
Książka rozpoczyna się od głębokiej analizy noża jako najstarszego narzędzia używanego przez ludzi. Utkin przywołuje czasy paleolitu, kiedy to nasi przodkowie, posługując się prymitywnymi narzędziami, zaczęli kształtować swoje otoczenie. Opisując protopięściaki, czyli najprostsze narzędzia otoczakowe, autor ukazuje, jak noże, mimo różnic w budowie i materiałach, zawsze służyły temu samemu celowi – przetrwaniu. Utkin w sposób przemyślany i obrazowy przedstawia ewolucję noża, od jego najwcześniejszych form, przez materiały, z których były wykonywane, aż po współczesne technologie. Warto zauważyć, że autor nie tylko skupia się na samym narzędziu, ale także na kontekście kulturowym, w jakim ono funkcjonuje.
W miarę jak książka się rozwija, Utkin wprowadza czytelników w świat różnorodności noży myśliwskich, które wyodrębniły się jako osobna kategoria w miarę rozwoju cywilizacji. Współczesne noże myśliwskie, które autor szczegółowo opisuje, są wynikiem wielowiekowego procesu specjalizacji i doskonalenia. Utkin ukazuje, jak noże te stały się nie tylko narzędziem, ale także symbolem kultury myśliwskiej, łączącym w sobie tradycję i nowoczesność. W książce znajdziemy opisy różnych typów noży, ich zastosowań oraz cech charakterystycznych, co czyni tę publikację niezwykle wartościowym źródłem wiedzy dla miłośników myślistwa oraz kolekcjonerów.
Jednym z kluczowych aspektów omawianych przez Utkin jest materiał, z którego wykonane są noże. Autor podkreśla, że sercem każdego noża jest jego głownia, a jakość stali ma ogromne znaczenie dla funkcjonalności narzędzia. Utkin nie boi się poruszać kontrowersyjnych tematów, takich jak mit o niezniszczalności noży wykonanych z najwyższej jakości stali. W sposób przystępny i zrozumiały tłumaczy, że nawet najlepsze materiały wymagają odpowiedniej pielęgnacji i konserwacji, a ich użytkownicy muszą być świadomi, że każde narzędzie ma swoje ograniczenia. W ten sposób autor nie tylko edukuje, ale także zachęca do odpowiedzialnego podejścia do myślistwa i używania narzędzi.
Książka „Noże myśliwskie świata” to nie tylko zbiór faktów i informacji, ale także refleksji na temat roli noża w życiu człowieka. Utkin, jako poeta, potrafi wplatać w swoje opisy emocje i osobiste doświadczenia, co sprawia, że lektura staje się nie tylko pouczająca, ale i inspirująca. Autor zadaje pytania o to, co oznacza być myśliwym w dzisiejszych czasach, jakie wartości są związane z myślistwem oraz jak tradycja łączy się z nowoczesnością. W ten sposób książka staje się nie tylko przewodnikiem po świecie noży, ale także głęboką refleksją nad ludzką naturą i naszym miejscem w przyrodzie.
Warto również zwrócić uwagę na styl pisania Utkin, który jest przemyślany i pełen pasji. Jego umiejętność łączenia faktów z osobistymi przemyśleniami sprawia, że tekst jest nie tylko informacyjny, ale i literacko wartościowy. Utkin potrafi w sposób obrazowy opisać zarówno techniczne aspekty noży, jak i ich miejsce w kulturze, co czyni jego dzieło wyjątkowym na tle innych publikacji o podobnej tematyce.
W kolejnych rozdziałach Utkin zgłębia także różnorodność form noży myśliwskich, ich zastosowania oraz różnice w konstrukcji, które wynikają z różnych tradycji myśliwskich na świecie. Autor przytacza przykłady noży z różnych kultur, od tradycyjnych noży skandynawskich, przez amerykańskie noże myśliwskie, aż po egzotyczne formy z Azji. Każdy z tych przykładów jest dokładnie opisany, a Utkin nie szczędzi szczegółów dotyczących ich historii, budowy i zastosowania. Dzięki temu czytelnik ma szansę zrozumieć, jak różnorodne mogą być noże myśliwskie i jak wiele czynników wpływa na ich projektowanie i wykonanie.
Ważnym elementem książki jest także aspekt etyczny związany z myślistwem. Utkin porusza kwestie związane z odpowiedzialnością myśliwego, z poszanowaniem dla przyrody oraz z koniecznością przestrzegania zasad etyki myśliwskiej. Autor zwraca uwagę na to, że noże myśliwskie, choć są narzędziem, to również symbolizują złożoną relację człowieka z naturą. Współczesny myśliwy powinien być świadomy nie tylko technicznych aspektów używania noża, ale także jego wpływu na środowisko i na zwierzęta, które są obiektem polowań. Utkin w sposób przemyślany i wnikliwy analizuje te zagadnienia, co sprawia, że książka ma charakter nie tylko informacyjny, ale także edukacyjny.
W miarę jak książka się rozwija, Utkin wprowadza czytelników w świat różnorodności noży myśliwskich, które wyodrębniły się jako osobna kategoria w miarę rozwoju cywilizacji. Współczesne noże myśliwskie, które autor szczegółowo opisuje, są wynikiem wielowiekowego procesu specjalizacji i doskonalenia. Utkin ukazuje, jak noże te stały się nie tylko narzędziem, ale także symbolem kultury myśliwskiej, łączącym w sobie tradycję i nowoczesność. W książce znajdziemy opisy różnych typów noży, ich zastosowań oraz cech charakterystycznych, co czyni tę publikację niezwykle wartościowym źródłem wiedzy dla miłośników myślistwa oraz kolekcjonerów.
Warto również zwrócić uwagę na styl pisania Utkin, który jest przemyślany i pełen pasji. Jego umiejętność łączenia faktów z osobistymi przemyśleniami sprawia, że tekst jest nie tylko informacyjny, ale i literacko wartościowy. Utkin potrafi w sposób obrazowy opisać zarówno techniczne aspekty noży, jak i ich miejsce w kulturze, co czyni jego dzieło wyjątkowym na tle innych publikacji o podobnej tematyce.
Podsumowując, dwutomowa książka Jerzego Utkina „Noże myśliwskie świata” to niezwykle wartościowa pozycja, która łączy w sobie wiedzę encyklopedyczną z literackim kunsztem. Utkin, jako autor, potrafi w sposób przystępny i pasjonujący przedstawić temat noży myśliwskich, ich historii oraz znaczenia w kulturze. Książka ta z pewnością zainteresuje zarówno miłośników myślistwa, jak i osoby poszukujące głębszych refleksji na temat relacji człowieka z naturą. Utkin, poprzez swoje dzieło, nie tylko dokumentuje historię noży, ale także zaprasza czytelników do refleksji nad tym, co oznacza być myśliwym w dzisiejszym świecie.
W końcowych rozdziałach Utkin podejmuje również temat przyszłości noży myśliwskich w kontekście zmieniającego się świata. Zastanawia się, jak nowe technologie, takie jak materiały kompozytowe czy zaawansowane procesy produkcyjne, wpłyną na projektowanie i użycie noży. Autor nie boi się spekulować na temat tego, jak zmieniające się podejście do myślistwa, w tym rosnąca świadomość ekologiczna i zmiany w prawodawstwie, mogą wpłynąć na przyszłość tego rzemiosła. Utkin zadaje pytania o to, czy tradycyjne noże myśliwskie przetrwają w erze cyfrowej, czy może zostaną zastąpione przez nowoczesne rozwiązania technologiczne.
Książka „Noże myśliwskie świata” to nie tylko zbiór informacji, ale także głęboka refleksja nad miejscem noża w kulturze i historii ludzkości. Utkin, jako autor, potrafi w sposób przystępny i pasjonujący przedstawić temat noży myśliwskich, ich historii oraz znaczenia w kulturze. Jego dzieło z pewnością stanie się cennym źródłem wiedzy dla każdego, kto pragnie zgłębić temat noży myśliwskich, ich ewolucji oraz roli, jaką odgrywają w życiu człowieka. Utkin, poprzez swoje dzieło, nie tylko dokumentuje historię noży, ale także zaprasza czytelników do refleksji nad tym, co oznacza być myśliwym w dzisiejszym świecie.
Na zakończenie należy dodać, że książka jest wydana cudownie edytorsko. To edytorski majstersztyk, który z pewnością przyciąga uwagę nie tylko treścią, ale także estetyką wykonania. Starannie dobrana typografia, wysokiej jakości papier oraz piękne ilustracje sprawiają, że lektura staje się prawdziwą przyjemnością. Tego rodzaju dbałość o detale podkreśla wartość merytoryczną dzieła, czyniąc je nie tylko źródłem wiedzy, ale także wyjątkowym obiektem kolekcjonerskim. Utkin, łącząc swoje literackie umiejętności z pasją do tematu, stworzył nie tylko książkę, ale także prawdziwe dzieło sztuki, które z pewnością zyska uznanie wśród miłośników literatury oraz myślistwa.
Andrzej Dębkowski
_________
Jerzy Utkin, Noże myśliwskie świata. Tom I i II. Redakcja: Tomasz Krawczyk. Projekt okładki: Monika Troszek. Opracowanie graficzne i skład: Studio projekt graficznego „ART-WENA” Alicja Noska-Figiel, www.art-wenw.pl. Materiały fotograficzne w książce są dziełem Autora. Wydawca: ARTA WORLD, Zawadzkie 2021, s. 170 i 148.
Mateusz Brucki
Płomień Fryckowskiego i płonności moje
Staję przed Państwem ze skromnym tomem wierszy zatytułowanym Kochani między nami.
Wiem, większość z Państwa, ze mną na czele, powie, że ów tytuł jest zbyt prosty, oklepany i niepoetycki. Jakich, w takim wymiarze, słów winien użyć uczeń, który pisze o swoim nauczycielu? Burza myśli grzmi, bo problemem ucznia jest Jerzy Fryckowski. Rabbi: Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz [J 3,2.].
Tom pt.: Kochani między nami jest dowodem, że ofiara, jaką Fryckowski składa słowu, jest całopalna i nie podlega jakimkolwiek dyskusjom. Pozwolę sobie – wzorem Autora – być dosadny: to liryczne kiereszowanie ze wszech stron, wymierzone celnie w odbiorcę, ale wciąż pod iskrzącą tarczą języka. Tarczą iskrzącą prostotą, a zarazem odporną na modne dziś stylizacje.
Każdy wiersz roznieca inne emocje, każdy z nich jest jak rozdmuch, w którym ginie nie Autor, lecz czytelnik rozerwany granatem (owocem) frazy wymyślonej przez Fryckowskiego, który zaprasza nas do betlejemskiej stajni poprzez symboliczne góry, na które wspiął się bez tlenu, żeby naraz zachłysnąć się początkiem Człowieka Twórczego (homo artis) w jaskini Lascaux.
Kochani między nami to droga czterech: podmiotu lirycznego, dwojga jego adresatów i mnie (Ciebie) Czytelnika. Płomienie wymyślone przez płomieniodawcę tańczą i tańczyć będą. Ja, jako czytelnik, dmuchać tu nie muszę, bo wiem, że żar tych wierszy będzie trwał.
Jerzy-rabbi, napisałeś – ociosałeś kruszec, do którego daleko złotu czy twardemu diamentowi. Drwisz z Czytelnika, któremu zależy jedynie na prostym przeżyciu wiersza. Twój Czytelnik przenigdy nie poleci w Kosmos, nie sięgnie Himalajów, nie wykrzyczy „swojego” w odwróconych do góry nogami katedrach Kanionu Kolorado – bo nie będzie Poetą takim, jakim jesteś Ty: szczerym, a więc kosmicznym, gotowym zdobywać i krzyczeć, aby splendor wiersza, nad którym czuwasz jak latarnik na przekór żywiołowi, był bezpiecznym portem, darem i radością.
Ojciec oddany dzieciom i kochający mąż – podmiot liryczny wierszy składających się na ów tom sprytnie przemyca erotyzm w utworach adresowanych przecież do dzieci, a jednak nie stroni od adoracji tej, która mu te dzieci dała:
Nie jesteś Neilem Armstrongiem
ale zaraz postawisz pierwszy samodzielny krok na tej planecie
która z daleka jest tak niebieska jak oczy twojej matki
Czy można silić się na prostszą definicję miłości? Dalej, w tym samym wierszu, wyczytamy:
nie patrz na prędkość Ziemi nie dogonisz zdrajcy
ale zawsze znajdziesz moje dłonie
upadniesz tam gdzie czekam
Ojcowska piecza nad synem brzmi tu bardzo twardo, jakby stary polonista wprowadził nagle do naszej deklinacji kolejny przypadek: Zapewnik – (kto? kogo?) z pomocniczym pytaniem: będzie chronił?, ale czy właśnie nie taką jest powinność ojca?
I dalej – piecza ojca zatroskanego o dzieci i świadomego, że nadejdzie dzień, kiedy go fizycznie zabraknie:
biegnijcie razem po ostatni oddech
drżyjcie o każdą diagnozę u białych drzwi
I dalej – proste, ojcowskie patrzenie na potomka:
Nigdy nie będziesz Robertem Lewandowskim
ale zawsze będziesz moim synem
przynoszącym mi ból zaciśniętych kciuków
Podmiot liryczny-ojciec wchodzi tu na najwyższy stopień podium, oddając cześć synowi.
Fryckowski znów narozrabiał. Podkreślił grubą krechą swoją obecność na polskiej mapie literackiej, chociaż tym razem wydał skromny, krótki tomik wierszy pt.: Kochani między nami. Cóż więcej miał opowiedzieć ów ojciec-poeta? Tylko to, co należy. Zrobił to bez patosu, bez pretensjonalnego obnoszenia się ze swoim talentem. Napisał od serca i genialnie. Tym samym skazał nas – czytelników na mnóstwo refleksji.
Ogromną zaletą tomu są reprodukcje rodzinnych zdjęć, które zagrały w nim rolę nietuzinkowych ekfraz. Zwykłe rodzinne fotki, łapaczki codzienności, tej jeszcze czarno-białej, peerelowskiej. Autor zaprosił tym samym wszystkich czytelników bezpośrednio do siebie i po raz enty dowiódł, że jest wielki.
Dziękuję Ci – Rabbi, żeś mnie też zaprosił. Do zobaczenia na lirycznych szlakach.
Mateusz Brucki
________________
Jerzy Fryckowski, Kochani między nami. Redakcja: Andrzej Chludziński. Korekta: Weronika Malik, Kazimierz Słomiński. Zdjęcia na okładce i w środku: Elżbieta i Jerzy Fryckowscy. Opracowanie graficzne: Joanna Bianga. Wydawnictwo JASNE, Koszalin – Dębnica Kaszubska – Słupsk 2025, s. 54.
Magdalena Cybulska
Światłość istnienia
„Światłość istnienia” – tytuł malarski, ukazujący coś efemerycznego i kruchego, jednak tomik ten jest pełen muzyki, ma swoistą melodykę, w której czytelnik może się całkowicie zanurzyć. Połączenie poezji i muzyki, tak bym określiła ten zbiór wierszy, zawiera on bowiem formy klasyczne: oktostychy, ronda i triolety, które chyba nie są dziś bardzo popularne w literaturze. Tomik Danieli Ewy Zajączkowskiej-Hynas to powrót do formy klasycznej, która też może wyrazić ból egzystencji, tęsknotę za przeszłością, lęk, empatię, miłość. Muzyczne nawiązania możemy napotkać w wielu utworach tego tomiku, wiersz „Wędrówka ducha” odwołuje się do Koncertu fortepianowego e-mol op.11 Fryderyka Chopina: „Jestem u siebie choć nie ma mnie wcale / śmierci swej uczę lecz na śmierć nie żalę”. W muzyce Fryderyka Chopina są emocje i w wierszu też są emocje.
Utwory zawarte w tomiku odczuwamy wszystkim zmysłami, są one niesłychanie sensualne. Zacytuję choćby fragmentu utworu „Zapach śniegu”: „Śnieg pachniał wiosny obietnicą / smak twoich ust był poziomkowy”. Zachwycił mnie też wiersz o poezji i o samej autorce „chwila wiersza”: „Na krótką chwilę wiersza przyszłam świat zobaczyć / tkliwie dotkliwie dotknąć piękna i marności”. Poeta dotyka słowami świata, tego, co w nim ulotne i kruche. Próbuje ocalić przed zagładą rzeczy przemijające. Słowa jednocześnie potrafią przynieść ukojenie, ranić, burzyć i budować, powodować, że umieramy i na powrót się rodzimy.
Tomik ten to podróż w głąb kultury europejskiej, w zakamarki malarstwa, rzeźby, architektury, muzyki, ale także literatury i religii chrześcijańskiej. To podróż przez różne epoki i style w sztuce, od średniowiecza do czasów współczesnych. Wiersze te stanowią interpretację dzieł muzycznych lub malarskich. „Barok Beksińskiego”: „Ginące miasta i kosmiczne demony / apokalipsy sen upostaciowiony / samotność uciekinierów i ginących / przeszłość i przyszłość więźniów piekła przemocy”. I nawet osoba, która nigdy nie widziała obrazów Zdzisława Beksińskiego, czytając ten wiersz odczuwa niepokój, trwogę, samotność i zagubienie wśród ruin świata.
Autorka odmalowuje także słowem łódzkie i podłódzkie pejzaże. Spacerujemy wraz z nią nad Stawami Jana, nad stawami na Młynku, wędrujemy przez zielony Las Łagiewnicki. Dla mnie bardzo łódzki, miejski jest wiersz „Nokturn marcowy”: „dygoczący tramwaj przepadł nagle za zakrętem / drzewa w rzędach przypominają złowieszczą armię / bije północ czas znowu zgubił kolejną datę”. Łódź pełna jest takich tramwajów, które mijają nas wiecznie spóźnione. „Miasto Łódź które bywa że mnie boli / w którym los mój plecie się i mozoli” – to miasto kontrastów, zapomnianych, ciemnych podwórek i odnowionych kamienic, nowych apartamentowców (które kiedyś zwyczajnie nazywane były blokami) i dziewiętnastowiecznych ścian z czerwonej cegły.
Wiele wierszy jest poprzedzonych dedykacjami dla bliskich, dla innych twórców, żyjących i tych, którzy odeszli. W tomiku tym odnajdziemy Pogodne Madonny namalowane na deskach kuchennych przez znanego łódzkiego malarza i grafika Wacława Kondka, czy drzewa z wierszy jego żony Marii Kondek i grafiki ich córki Krystyny Kondek, przedstawiające twarze i domy. To portret całej artystycznej rodziny, trzech indywidualności artystycznych, które zapewne wzajemnie się inspirowały i żyły pod wspólnym dachem.
Czym jest ta „światłość istnienia”? Czy to nadzieja, że to, co ważne i wartościowe w kulturze europejskiej jednak przetrwa? Czy jest to pochwała dzieł artystycznych i zachwyt nad każdym ludzkim istnieniem, które jednak coś znaczy wobec nieskończoności? Gdzie tej światłości istnienia szukać? W dziełach artystycznych, w przyrodzie, w drugim człowieku, w ludzkim losie pełnym bólu, ale też radości? Bliźni też może odmienić nasz świat, spowodować, że nagle stanie się miejscem bardziej przyjaznym: „Ty nam jasnomówiąca i jasność czyniąca / lotnym swym wierszem zło świata odczyniająca” – to fragment tekstu, w którym jest sportretowana nieżyjąca łódzka poetka Grażyna Banaś. Zatem poezja potrafi zmienić świat i ludzi, uczynić, że stanie się on choć odrobinę lepszy. Chociaż przez krótki moment.
Szukamy spokoju, drobnych radości, zakorzenienia w wielkiej historii i w bliskiej rodzinie. Co zostawimy przyszłym pokoleniom? Poetka pozostawi swoje refleksje, przemyślenia, słowa, pełne muzyki i lęku. „Modlę się wierszem”, „Medytuję wyrazem” – pisze Daniela Ewa Zajączkowska-Hynas. I wprowadza nas w bardzo intymny świat pisania. Poeta jest przecież tylko sam ze sobą, no może tylko z białą kartką papieru, która jest jedynym świadkiem jego trudu i mozolnego układania słów.
Czego szuka poetka w sztuce, muzyce, w malarstwie, rzeźbie, literaturze? Piękna, pocieszenia, prawdy, czegoś trwałego i niezniszczalnego, siebie, ale też człowieczego bólu i lęków. Pragnie się poczuć częścią ludzkiej wspólnoty. Dostrzec światło, które także i w niej zamieszka. Jesteśmy światłem dla innych i inni są dla nas światłem. Bliscy, przyjaciele, czasem malarze, rzeźbiarze, kompozytorzy, których nie znaliśmy osobiście i nigdy osobiście nie poznamy. Jednak ich twórczość coś w nas zmienia, dotyka do żywego, wywołuje emocje, zachwyt.
Ukształtowała nas europejska kultura, jej malarstwo, literatura, architektura, muzyka, ale też religia chrześcijańska. Oglądamy albumy z obrazami, odwiedzamy muzea, chodzimy na koncerty. Poetka próbuje dodać coś od siebie do tej wielkiej skarbnicy twórczości artystycznej. Opowiada tylko w sobie właściwy sposób o dziełach muzycznych, malarskich, architektonicznych, o Bogu, który nie tylko jest w wielkich katedrach, ale mieszka wśród zwyczajnych ludzi, towarzyszy im w szarej codzienności. Katolickie rytuały dzielą rok na określone etapy i wprowadzają porządek w nasze życie.
Tomik ten składa się z trzech części: „Sen duszy”, „Światłość istnienia”, „Trud i piękno”. Wiersze wzajemnie się uzupełniają i dopełniają, każda część poprzedzona jest mottem i łączy je na pewno wspólny rytm i melodia oraz tematyka odnosząca się do dzieł artystycznych.
I znów wracam do samego pisania wierszy, do tej sztuki uprawianej w samotności, zepchniętej przez współczesny świat gdzieś na margines i uważanej za trochę dziwaczną: „spływa wiersz po powiece / banał życia słów godny / epitafium na wstędze / Piszę wiersz”. Każdy wiersz zawiera bowiem cząstkę świata i cząstkę samego poety. To jego testament pozostawiony dla czytelnika.
Magdalena Cybulska
___________
Daniela Ewa Zajączkowska-Hynas, Światłość istnienia. Biblioteka ZLP Oddział w Łodzi, Łódź 2025, s. 182.














































































































































































































































































































