Paweł M. Wiśniewski
Podróż tam, gdzie nas nie ma
Podróże małe i duże przetaczające się tabunami w nieopisanej melancholii zmysłów. Podróże jakie odbyliśmy i jakie moglibyśmy odbyć, gdyby tylko pozwolił by nam na to czas. Większe i mniejsze rozprawy wewnętrzne i zewnętrzne także mogą być podróżami w samego siebie, w tę martwą powłokę zwaną potocznie człowiekiem. A potem, gdy uporamy się już z niewinnością, z naiwnością, pozostanie tylko oprzeć się na ramieniu (najlepiej drugiej osoby) , zamknąć oczy i marzyć. Oby marzenia się spełniły. W przeciwnym razie będzie źle.
Krzysztof Środa (ur. 1959); polski pisarz, tłumacz i historyk w najnowszym zbiorze eseistycznym Rzeczy zdarzające się w podróży zabiera nas w jedną z takich podróży. Po drodze poznamy różnorodnych ludzi, nabędziemy nieznane dotąd umiejętności, a wszystko, co przeżyliśmy, pozostanie z nami na zawsze.
W książce Środy znajdziemy wiele sylwetek osób, które autor Las nie uprzedza napotkał w swej podróży. Zapamiętywanie tych wszystkich postaci wymaga jednak pewnej osobliwości pamięciowej. Pewnego systemu archiwuzojącego zebrane informacje: „Nie wiem jaką metodę zapamiętywania zdarzeń, ludzi i obrazów stosuje Kapka Kassabova. Czy zabiera w swoje podróże – tak jak ja do Iranu i Armenii – kieszonkowy notes, żeby czasem, gdy zachodzi taka potrzeba, kucnąć na skraju drogi i ocalić myśl lub wrażenie zbyt cenne, by pozwolić im przepaść”. Tworzenie baz danych uporządkowuje zebrane wiadomości, sprzyja dalszej analizie i poprawia ogląd sytuacji, będąc niejako obok, lepiej ocenić, czego brakuje, lub co jest nie w porządku.
Książeczka niewielka, lecz pełna wielorakich znaczeń i metafor, otoczonych wianuszkiem codzienności. Krzysztof Środa beztrosko lawiruje między literackim opisem rzeczywistości a potocznym sposobem wysławiania. Koincydencja piękna i prostoty wyznacza zupełnie nowy wzór postrzegania dzieła pisanego. A jednak to zaledwie początek poznania, drogi w nieznane, gdzie każdy trop stanowi niewielki ślad w masie innych mniej lub bardziej znaczących śladów.
Cieniem jaki przewija się przez większość książki Krzysztofa Środy, chociaż występuję zaledwie w jednym, dwóch esejach, jest postać Edka. Mimo, że nie jest właściwie najistotniejszym wątkiem Rzeczy zdarzające się w podróży to jego obecność jest niemal namacalna. Z jednej strony był „zaledwie” drobnym robotnikiem: „Edek u mnie pracował. Na Mazurach. Kupiłem tam mały dom, który wymagał sporo pracy.”, a z drugiej, stał się dla autora kimś więcej niż przyjacielem. Jego nagła śmierć wyzwoliła nieznane pokłady empatii, o których Krzysztof Środa nie miał wcześniej pojęcia, a jeżeli miał, to były one głęboko zakopane.
Krzysztof Środa napisał zbiór zawierający krótkie notatki, komentarze i opinie, jakie „w czasie podróży” przyszły na myśl autorowi Rzeczy zdarzające się w podróży. Te oceny i wpisy silnie podkreślają osobowość Środy, mocno osadzonego zarówno w literaturze pięknej jak i w obcowaniu z ludami Kaukazu, Persji, czy Europy Środkowo-Wschodniej. Przytaczanie wieloznacznych zbitek słów oddaje mikroświat narracji.
Paweł M. Wiśniewski
_____________
Krzysztof Środa, Rzeczy zdarzające się w podróży. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2025.



























































































































































































































































































