Nowości książkowe

 

Ryszard Wróbel, Eugeniusz Potok-Łada (1894-1915). Urodzony w Łasku żołnierz I Kompanii Kadrowej, uczestnik bitwy pod Rokitną w setną rocznicę śmierci. Ilustracja na I stronie okładki: obraz Wojciecha Kossaka Szarża pod Rokitną. Zdjęcie na IV stronie okładki: pomnik poświęcony ułanom poległym pod Rokitną, znajdujący się w Krakowie na Cmentarzu Rakowickim. Współpraca: Stowarzyszenie „Las Kolumna”. Nakład autorski, Łask 2015, s. 16.

 

 

Publikacja, którą Państwu przedstawiam, powstała z wielu powodów. W ubiegłym roku święciliśmy 100. rocznicę wymarszu z Krakowa do Kielc I Kompanii Kadrowej, pierwszego od czasów powstania styczniowego oddziału wojska polskiego, który wystąpił zbrojnie przeciw carskiej Rosji, by wskrzesić niepodległą Polskę. W tym roku, 13 czerwca, również mija wiek od ważnej z wielu powodów bitwy pod Rokitną, a już niedługo obchodzić będziemy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Książka przedstawia sylwetkę Eugeniusza Potok-Ładę urodzonego w Łasku, który w sposób świadomy podjął walkę o wolność naszego kraju już na początku I wojny światowej i był uczestnikiem dwóch pierwszych wymienionych wydarzeń.

 

Ryszard Wasilewski, Szpilki i szpikulce. Projekt okładki i ilustracje: Sławomir Łuczyński. Wydawnictwo Intrograf, Łask 2015, s. 92.

 

 

Jest to zbiór świetnie napisanych aforyzmów i krótkich utworów satyrycznych Ryszarda Wasilewskiego, świetnie zilustrowanego rysunkami Sławomira Łuczyńskiego.

Ryszard Wasilewski – poeta, satyryk, aforysta – urodził się 25 marca 1938 roku w Kolumnie. Ukończył Wydział Prawa i Administracji UŁ. Jego utwory publikowane są w krajowych pismach literackich, antologiach oraz na portalach internetowych w Polsce i w Australii. Wiersze i aforyzmy były przekładane na język serbski i słowacki. W Rumunii ukazał się wybór jego wierszy i aforyzmów. Zdobywał nagrody w wielu konkursach poetyckich – w tym o Rubinową Hortensję i Złotą Buławę Hetmańską oraz satyrycznych, w tym tak prestiżowych jak: –im. St. J. Lecą, o Grudę Bursztynu, czy Statuetka Stolema. Autor sześciu książek zawierających utwory liryczne oraz limeryki, fraszki, wiersze satyryczne i aforyzmy.

 

Marian Janusz Kawałko, Osuwisko. Wiersze dawne i nowe. Projekt okładki Grzegorz Gwardiak. Wydawnictwo Polihymnia Sp. z o.o., Lublin 2015, s. 172 + płyta.

 

Marian Janusz Kawałko ur. w Rybiem pow. chełmski, poeta, tłumacz, krytyk literacki, publicysta, naukowiec-regionalista, sprawny organizator oświatowy, posiadający wielostronne zainteresowania. Ukończył studia magisterskie w SGGW w Warszawie (praca magisterska nagrodzona nagrodą I stopnia Ministra Szkolnictwa Wyższego i Techniki – 1971). Odznaczenia : Zasłużony Działacz Kultury (1970), Złoty Krzyż Zasługi (1980), Zasłużonemu dla Lublina (1984), Medal KEN (1994), Za Zasługi dla Lubelszczyzny (2007) Krzyż Kawalerski OOP (1998), Medal Wojewody Lubelskiego (2009).

Wydanie jubileuszowe z okazji 50-lecia prasowego debiutu poetyckiego i 40-lecia poetyckiego debiutu książkowego Autora. Zbiór wierszy dawnych i nowych wraz z płytą CD, która zawiera recytację 30 wybranych wierszy.

Słowem rozkołysany ogród. Almanach XII Poetyckich Ogrodów w Limanowej. Redakcja Marek Jerzy Stępień. Projekt okładki Krystyna Stępień. Wydawca: Marek Jerzy Stępień, Limanowa 2015, s. 74.

 

 

Antologia uczestników XX Poetyckich Ogrodów w Limanowej. Marek Jerzy Stępień od 12 lat boryka się z problemami organizowania kolejnych edycji festiwalu i pomimo wielu przeszkód udaje mu się doprowadzić imprezę do końca. Trzeba wiele zapału, siły woli i zaangażowania, żeby praktycznie z niczego stworzyć mały świat poetyckiej egzystencji, która jasno świeci na kulturalnej mapie Limanowej i regionu.

 

Leszek Żuliński, Suche łany. Zdjęcie autora Zofia Mikuła. Zdjęcie na okładce Anna Weronika Kos, Na krawędzi. Redakcja Andrzej Liskowacki. Projekt graficzny serii, projekt okładki Paweł Nowakowski. Wydawnictwo FORMA, Szczecin-Bezrzecze 2015, s. 68.

 

 

Poetyckie powroty do źródeł bywają obciążone sentymentalizmem, a ich liryczny ton tak wysoki, że aż fałszywy. Żuliński powraca inaczej: jego podróż w głąb czasu – do miejsc i ludzi swojego dzieciństwa i młodości – do samego siebie z tamtych lat – to swego rodzaju poetycki reportaż, pisany niemalże prozą, pełen realistycznych szczegółów i drobiazgów rzeczywistości. To odtworzony po wielu latach pamiętnik wyobraźni, w którym największą wagę zyskują – czy może właśnie odzyskują – rzeczy czasem najbłahsze, a symbolem spełnionego szczęścia bywa nie tylko próg miłosnej inicjacji, ale i zupa pomidorowa w domu babci. Bo to również – dokonywane z perspektywy ostatecznej – obrachunki z czasem, który uczy nas smakowania chwil, doznawania życia w każdym jego wymiarze. Dlatego choć nie ma w tych wierszach czułostkowości, a drżenie serca bywa leczone żartem, autoironią, to ich lekturze towarzyszy wzruszenie. I emocje, które są wspólne dla wszystkich powrotów, tym piękniejszych, im bardziej niemożliwych.

Artur Daniel Liskowacki

 

Jan Kurowicki, O pożytku ze zła wspólnego. Okruchy niepoprawności. Projekt okładki: Mirosław Iwański. Redakcja: Andrzej Zasieczny. Na okładce wykorzystano obraz Antonio Pisano Wisielcy. Agencja Wydawnicza „Cinderella Books” Andrzej Zasieczny. Warszawa 2015, s. 272.

 

Zamieszczone w tym zbiorze eseje Jana Kurowickiego to poglądowy przykład prowokacji intelektualnej (nie mylić z tanią tabloidalną skandalistyką, z manierycznym obrazoburstwem). Autor rzuca wyzwanie utrwalonym – i mocno zakłamanym – standardom poprawności. Takiej poprawności, która wyrasta z umysłowego konformizmu lub oportuni­zmu, niegdyś nazywanego filisterstwem, a której wyrazem są nabożnie, rytualnie powtarzane banały, truizmy i w szczególności stereotypy podejrzanie zgodne z ideologiczną koniunkturą oraz propagandowe i indoktrynacyjne mistyfikacje.

Tym samym autor urzeczywistnia wzorzec „umysłowego nieposłu­szeństwa”, o którym pisał swego czasu Stanisław Ossowski.

Są bowiem dwa rodzaje użytku z wykształcenia i intelektu.

Jeden – typowo filisterski – to nadęta lub nudna „uczoność”, która niczego nie odkrywa, lecz potwierdza co trzeba, asekurowana herme­tycznym słownictwem i stosownymi zaklęciami czy refrenami. „Mądrość” będąca racjonalizacją poglądów wygodnych dla hegemona i chlebodawcy, nieraz też karkołomnie połączona – wbrew akademic­kiej formie – z potwierdzaniem potocznej wiedzy kołtuna.

Drugi, przeciwstawny mu – to wzorzec sceptycyzmu, poznawczego dystansu, związany z imperatywem szukania dziury w całym, co więcej, z ironią (która przekłuwa jak balon wszelki banał, pozorne oczywistości i fałszywy patos) tudzież z przewrotnością, z operowaniem paradoksami.

l właśnie takie są eseje Kurowickiego – jak przenicowanie wybla­kłych frazesów i szkolnych schemacików nagradzanych piątkami. Gdy ukazywały się drukiem z osobna, sygnowane były nagłówkiem Okruchy niepoprawności. Ładne mi okruchy! To raczej brykiety albo meteoryty, których impet rozbija na kawałki dryfujące w medialnej przestrzeni wielkie bryły obowiązujących i powszechnie uznawanych półprawd i mitów.

Prof. dr hab. Mirosław Karwat

 

Juan Manuel Marcos, Zima Guntera (w oryginale „El invierno de Gunter”). Tłumaczenie: Krystyna Pisera. Przedmowa: prof. Elżbieta Skłodowska. Redaktor prowadzący: Agnieszka Żądło. Redakcja i korekta tekstów: Bożena i Janusz Sigismundowie. Zdjęcie na okładce: Paolo Fiorotto „Paragwajska dziewczyną patrząca w kierunku raju na ziemi” („Paraguaya mirando hacia la Tierra sin Males”). Współpraca organizacyjna: Igor Protsenko. Wydawnictwo Kaligrafia, Warszawa 2015, s. 198.

 

Znana i doceniana na całym świecie powieść paragwajskiego pisarza Juana Manuela Marcosa pt. „Zima Guntera” wreszcie trafiła do Polski.

Książkę opowiadającą historię urzędnika próbującego uratować poetkę torturowaną w czasach dyktatury przetłumaczono na 40 języków. Nad polską wersją czuwa Wydawnictwo Kaligrafia. Premiera miała miejsce 19 maja w Klubie Księgarza na rynku Starego Miasta w Warszawie.

„Zima Guntera”, wydana po raz pierwszy w 1987 roku, uważana jest do tej pory za najważniejszą powieść paragwajską ostatnich czterech dekad i wskazywana przez wielu ekspertów jako jedna z dziesięciu najważniejszych pozycji w historii literatury paragwajskiej. Ogłoszona została przez Ministerstwo Edukacji Paragwaju pozycją o znaczeniu edukacyjnym. Autor stawiany jest obok tak wybitnych twórców prozy latynoamerykańskiej epoki „post-boomu” jak Augusto Roa Bastos czy Gabriel García de Márquez.

Juan Manuel Marcos (1950)  jest czołową postacią w literaturze pokolenia czasopisma Criterio i  tzw. Nowego Śpiewnika Paragwajskiego, twórczego opozycyjnego ruchu, który zmienił współczesną poezję paragwajską z lat 70. W 1977 roku za czasów wojskowych rządów generała Alfreda Stroessnera został aresztowany, torturowany i zmuszony do poszukania azylu w ambasadzie Meksyku w Asunción, a w końcu wyrzucono go z kraju. Spędził 12 lat na wygnaniu w Hiszpanii i w Stanach Zjednoczonych, robiąc międzynarodową karierę w dziedzinie literatury i nauki. Po upadku dyktatury w 1989 roku powrócił, żeby pracować dla swojego kraju jako poseł, senator, doradca ministra kultury, działacz społeczny, a w końcu rektor pierwszego i obecnie największego prywatnego uniwersytetu w Paragwaju.

Fabuła książki Marcosa czerpie z jego dramatycznych doświadczeń w latach 1973-1987, w ciężkich czasach dyktatury, oraz z burzliwych lat wygnania politycznego w Hiszpanii i Stanach Zjednoczonych. Na stronach powieści, nie pozbawionych humoru i sugestywnych spostrzeżeń o paradoksach naszych czasów, przewijają się rzeczywiste lub wyobrażone scenerie Asuncion, Corrientes, Buenos Aires, Meksyku, Pittsburgha, Nowego Yorku, Oklahomy, Madrytu, Paryża i Bukaresztu.

Jak pisze we wstępie prof. Elżbieta Skłodowska, hispanistka z Washington University w St. Louis, można, choć jest to niewystarczające, odczytywać dzisiaj Zimę Guntera, koncentrując się na wątku przygodowym, tajemniczym, erotycznym, na konstrukcji bohaterów czy na tropieniu wszystkich intertekstualności. Jednak trzeba czytać ją też z gniewem i pasją w takim momencie jak ten, jeszcze jeden moment niepewności, zagrożenia i napięcia, kiedy powinność przeszłości ciągle jest etycznym obowiązkiem wobec teraźniejszości i przyszłości. Powieść posiada wewnętrzną spójność właśnie dzięki naglącej i solidarnej etyce przyłożenia pamięci traumy na narrację traumy oraz potrzebie ocalenia z anonimatu twarzy z bezimiennych mogił i z geografii terroru, który – jak tego dowiódł Stalin w mojej części świata – mistyfikuje ludzi, zmieniając w ich statystyki. Przyspieszone w momentach silnych napięć politycznych i osobistych, przesunięte przez traumę i odległość wygnania, wspomnienie zasilające powieść roztrzaskuje się na kawałki, okazuje się kontrowersyjne i niejednoznaczne. Pamięć jawi się więc jako tło i jako główny bohater „Zimy Guntera”.

„Gazeta Kulturalna” objęła książkę patronatem medialnym.

 

Szukaj

Tłumacz

Statystyki

Odsłon artykułów:
1279361

Licznik odwiedzin

1271834
DziśDziś165
WczorajWczoraj573
W tygodniuW tygodniu2985
W miesiącuW miesiącu2428
ŁącznieŁącznie1271834