Roman Dziewoński, Wojciech Młynarski. Mamy taką sytuację. Projekt graficzny całej książki oraz wybór ilustracji: Roman Dziewoński. Projekt okładki: Grzegorz Araszewski/garasz.pl. Zdjęcie Wojciecha Młynarskiego na okładce: © archiwum rodziny Dziewońskich. Zdjęcie autora na okładce: © Wojciech Kusiński. Redakcja i korekta: Halina Guryn. Wydawca: Marek Jannasz LIRA Wydawnictwo, Warszawa 2026, s. 576.

Wojciech Młynarski – poeta. Wnikliwy obserwator. Indywidualista. Samotnik, mimo że tak bardzo obecny i aktywny w życiu. Niecnie korzystał z piękna polszczyzny. Sprowadzał nieokiełznaną wyobraźnię na ziemię. Tą, tutaj, w dorzeczu Wisły...
To książka o Wojciechu Młynarskim, jakiego raczej nie znamy. Kojarzony głównie z tekstami popularnych piosenek, autor scenariuszy, librett operowych, operetkowych i musicalowych, tłumacz, artysta kabaretowy, reżyser, wykonawca, a nawet kompozytor muzyki do kilku swoich utworów. Jak to wszystko łączył w całość i za każdym razem celnie komentował rzeczywistość od lat 60. ubiegłego wieku aż do czasów nam współczesnych?
„A już się bałem, że zmądrzeli” – napisał kiedyś i dziwnym trafem te słowa są nadal aktualne. Niepublikowane dotąd i unikatowe teksty Młynarskiego szczególnie to wzmacniają, a uzupełnione zdjęciami z prywatnych archiwów zachęcają do lektury książki pełnej wspomnień, anegdot i opowieści o tym niepowtarzalnym artyście.
________________
Roman Dziewoński – Absolwent Wydziału Reżyserii PWST (obecnie – Akademii Teatralnej) w Warszawie oraz Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Od 1977 roku prowadził audycje muzyczne w PR o musicalu, jazzie, swingu i kabarecie. Autor i reżyser słuchowisk w Teatrze Polskiego Radia, sztuki Rola błazna, książek, a także ich projektów graficznych m.in.: Sęk z Dudkiem, KABARET-u STARSZYCH PANÓW wespół wzespół, Irena Kwiatkowska i znani sprawcy, W cieniu ZŁEGO, Dla mnie bomba Jerzego Dobrowolskiego, DODEK Dymsza, Skarpetka w ręku, Krzysztof Kowalewski w garderobie, GABI Gabriela Kownacka, Siła komizmu... destrukcyjna? oraz albumów: Nie wszyscy, ale dojdziemy. Generał Władysław Anders, Teatr Kwadrat (z synem Piotrem).































































































































































































































































































