Nowości książkowe

Katarzyna Godlewska, Darkroom. Redakcja, słowo wstępne, projekt okładki i zdjęcie na I stronie okładki: Andrzej Dębkowski. Zdjęcie an IV stronie okładki: Archiwum Autorki.Wydawnictwo Autorskie Andrzej Dębkowski, Zelów 2026, s. 88. 

 

 

Katarzyna Godlewska (Siuta) – poetka, absolwentka filologii angielskiej oraz oligofrenopedagogiki. Urodzona w 1980 roku w Zduńskiej Woli, od wczesnej młodości związana z poezją i środowiskiem literackim. Już jako czternastolatka zdobyła pierwsze laury w konkursie „O Laur Topoli”, a wkrótce dołączyła do Klubu Literackiego TOPOLA, z którym pozostaje emocjonalnie związana do dziś.Debiutowała w 1995 roku tomikiem Myślałam, że goni mnie życie, nominowanym do Nagrody im. Jacka Bierezina. Jest autorką kolejnych zbiorów poetyckich, m.in. Poza tym nic oraz Jeszcze jedna opowieść. Jej wiersze publikowane były w prestiżowych czasopismach literackich i kulturalnych, a także w licznych antologiach poezji współczesnej. Laureatka wielu konkursów poetyckich, członkini Klubu Literackiego „Topola” oraz Związku Literatów Polskich.Szczególne miejsce w jej twórczości zajmuje dialog poezji z teatrem. Wiersze z tomu Sister Kate zostały zaadaptowane na scenę przez Edwarda Gramonta i Teatr Terminus A Quo – spektakl od lat prezentowany jest w całej Polsce. Kontynuacją tej współpracy był monodram Twoja Kate oraz przygotowywany projekt Dark Room, łączący poezję z formą teatralną.

Poetka, matka i społeczniczka – współzałożycielka i wiceprezeska Fundacji „MAMY Huśtawką”, wspierającej matki dzieci z niepełnosprawnością. Na co dzień mocno zakorzeniona w rodzinnym mieście, łączy twórczość artystyczną z zaangażowaniem społecznym, nadając swoim wierszom wymiar głęboko osobisty i uniwersalny zarazem.

 

„Darkroom” jest książką dla tych, którzy wiedzą, że literatura potrafi być jak ciało: zranione, napięte, drżące, żywe. Dla tych, którzy nie boją się półmroku. Dla tych, którzy rozumieją, że prawdziwa bliskość zaczyna się tam, gdzie kończy się wygoda. Dla tych, którzy potrafią odróżnić jasność od oślepienia.

Wejście do ciemni jest zawsze ryzykiem. Można stracić obraz, można stracić światło, można stracić siebie. Ale można też – jak w tej książce – odnaleźć prawdę, której na co dzień unikamy: że najważniejsze procesy emocjonalne, te, które decydują o naszym losie, odbywają się w miejscach niedoświetlonych.

„Darkroom” Katarzyny Godlewskiej to właśnie taka książka: nie o ciemności, lecz z ciemności. Książka, która nie prowadzi do jasnego pokoju, ale pokazuje, że w ciemnym pokoju powstaje wszystko, co prawdziwe.

Warto wejść.

Andrzej Dębkowski